Polacy w finale Mistrzostw Świata w ratownictwie wodnym – Rescue 2016

27 Wrz

Międzynarodowe zawody łodzi ratowniczych na holenderskich wodach w Noordwijk za nami. Polskie zespoły dzielnie walczyły o najlepsze miejsca. Tym razem nie udało się zdobyć medalu, ale występu biało-czerwonych nie możemy się wstydzić.

W dniach 9-11 września 2016 roku na plaży w holenderskim Noordwijk rozegrane zostały Mistrzostwa Świata Łodzi Ratowniczych IRB. Wśród 60 najlepszych zespołów z całego świata znalazły się 4 reprezentujące Polskę.

IRB Team Poland 1 w składzie: Filip Orłowski, Mateusz Kolasa, Kasia Gierlik, 

IRB Team Poland 2: Piotr Kurek, Piotr Sikorski, Kamil Wołoszyn, 

IRB Team Poland 3: Krzysztof Piotrowicz, Apoloniusz Kurylczyk, Joanna Żukowska, 

IRB Team Poland 4: Piotr Koziarek, Karina Kostrzewska, Tomasz Szulc.

W piątek 9 września odbyła się sesja treningowa, w ramach której każdy z zespołów miał możliwość zapoznania się ze sprzętem i akwenem – powiedział Krzysztof Piotrowicz, ratownik WOPR i zawodnik mistrzostw. – Zawody rozgrywano na łodziach marki Arancia, uważanych za najlepsze łodzie IRB na świecie.

Morze Północne dało się we znaki naszym drużynom. Po pierwszych treningach wszyscy zawodnicy zgodnie stwierdzili, że jeszcze nigdy nie pływali w tak trudnych warunkach. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni i pozytywnie nastawieni, stanęli do rywalizacji ze światową czołówką.

Rok wcześniej, także w Holandii, zdobyliśmy brązowy medal. Teraz stanęliśmy oko w oko z najlepszymi na świecie. Było to wielkie wyzwanie – przyznaje Filip Orłowski. – Startowało 57 ekip z wielu krajów. Wiedzieliśmy, że aby zdobyć medal będziemy musieli dać z siebie wszystko.

Zawody rozpoczęły się w sobotę 10 września z pięciogodzinnym opóźnieniem, spowodowanym niskim stanem wody. Wreszcie wystartowano.

Podczas wyścigów pojawiły się spore fale jak na zawody IRB – relacjonuje Piotrowicz. – Dlatego nie do końca szybkość, a raczej technika była najważniejsza.

Polacy spisywali się dzielnie. IRB Team Poland 1 i IRB Team Poland 2 dotarły dwukrotnie do dwóch półfinałów („1” w single rescue i mass rescue, „2” w tube rescue i single rescue). Najlepiej zaprezentował się zespół numer 2 – awansował do finału w konkurencji z pasem (tube rescue), w którym zajął szóste miejsce.

Nie udało się zdobyć medalu, ale byliśmy naprawdę blisko. Przed nami uplasowały się same potęgi. Australijczycy, Nowozelandczycy, Duńczycy od lat należą do światowej czołówki. Pokazaliśmy, że z roku na rok robimy postępy – kontynuuje Orłowski. – Ekipy z Antypodów są w o tyle lepszej sytuacji, że z IRB korzystają od końca lat 60. Stale usprawniają sprzęt i technikę prowadzenia łodzi, którą zresztą chętnie dzielą się z innymi. Przyznam, że dzięki wskazówkom od Australijczyków nauczyliśmy się szybciej robić zwrot o 180 stopni. Jeszcze kilka takich spotkań i wskazówek i kto wie, czy za rok nie staniemy na „pudle”?

Uczestnictwo Polaków w Mistrzostwach Świata IRB było wspaniałym doświadczeniem, które na pewno inspiruje do dalszych startów i rozwoju dyscypliny w Polsce. Rady otrzymane od najlepszych zespołów z pewnością zostaną przeniesione na nasz grunt.

Bardzo dziękujemy czterem polskim drużynom za zaangażowanie i wspaniałą walkę. Dziękujemy również Operatorowi Sieci Plus, który wspierał zawodników w czasie Mistrzostw. Jeszcze raz Wam wszystkim dziękujemy!

Łukasz Majerczyk/Krzysztof Piotrowicz, 601100100.pl